Galeria Neptun. Nietrafiona Inwestycja Czy Strzał W Dziesiątkę?

0
292
Wyświetleń
Reklama

galeria neptunW kwietniu ubiegłego roku w Starogardzie Gdańskim otwarto długo wyczekiwaną galerię handlową ”Neptun”. Inwestycja, która od samego początku wzbudzała sporo emocji wśród mieszkańców stolicy Kociewia po kilkunastu miesiącach funkcjonowania rozwiewa wcześniejsze wątpliwości i obawy, choć nie obyło się bez potknięć.

Galeria Neptun. Nietrafiona inwestycja czy strzał w dziesiątkę?

dzwigi galeria neptun
Dźwigi podczas budowy Galerii Neptun

Otwarta w kwietniu 2015 roku przy ulicy Pomorskiej Galeria Neptun jest pierwszym tego typu obiektem handlowym w Starogardzie i powiecie starogardzkim. Już podczas prezentacji planu budowy centrum handlowego podniosły się głosy krytyczne. Niektórzy mówili o końcu handlu w Starogardzie, inni o kolejnym ciosie w i tak podupadającą gospodarkę stolicy Kociewia. Fakt, iż miasto od 1989 roku przechodzi głęboką transformację związaną z deinstustrializacją sprawia, że w Starogardzie pojawiły się problemy, które wcześniej nie były mieszkańcom ani włodarzom znane. Bezrobocie, upadające kolejne zakłady pracy a wraz z tym odpływ usług, likwidowanie połączeń komunikacyjnych, brak rozwoju budownictwa wielorodzinnego były nieodłącznym elementem opisu Starogardu ostatnich dwudziestu lat i należy przyznać, że nadal problemy te występują.

Podczas wielu dyskusji pojawiały się różne opinie na temat stanu miasta. Budowa galerii miała więcej przeciwników niż zwolenników, większość wolała – pewnie też sentymentalnie – powrotu do korzeni i odbudowy przemysłu w Starogardzie. Wiele osób nie rozumiało też, że sprawa ta nie koniecznie zależna była od miejskich władz i kapitał prywatny inwestuje tam gdzie ma korzystne warunki, gdzie może zarobić i osiągać zyski. Przez wiele lat mieszkańcy Starogardu akceptowali upadek coraz to kolejnych instytucji miejskich i prywatnych w Starogardzie.

Zobacz także: Galeria Neptun dzień przed otwarciem

Upadek kina Sokół, Wierzycy Starogard, zastój w budownictwie. To wszystko były drobne ciosy bijące nie tylko w wizerunek miasta ale także mieszkańców, którzy po coraz więcej usług zaczęli podróżować do sąsiedniego Tczewa, Gdańska a nawet Chojnic co jeszcze na początku lat 90 i przełomie wieku było nie do pomyślenia. Jednym słowem inwestycja ta choć wymagała zgody miasta i wdrożenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego nie była finansowana przez miasto i nieprawdą był fakt, że miasto przeznacza pewne pieniądze w budowę galerii kosztem np. budowy przemysłu. Do dziś sporo osób nie rozróżnia zadań gminy od funkcjonowania wolnego kapitału i nie może zrozumieć, że pewne procesy dzieją się w pewnym sensie niezależnie od siebie i wola miasta w tym przypadku nie ma po prostu znaczenia.

galeria neptun w budowie
Plac budowy w 2013 roku. W tle wyburzony już budynek Polfy.

Budowa galerii była niczym jaskółka na wiosnę. Nie chodzi o to, że miała sama w sobie rozwiązać problemy miasta takie jak bezrobocie, deficyt budżetowy bo nie taką funkcję powinny spełniać obiekty i inwestycje tego typu. Można jednak śmiało stwierdzić, że każda inwestycja powinna wzmacniać miasto, przyczyniać się do jego rozwoju i zwiększania potencjału gospodarczego, handlowego, usługowego. Krytycy budowy galerii tego nie dostrzegali, zwolennicy niczym wizjonerzy kreślili szanse jakie galeria handlowa przyniesie miastu i to oni dziś wydają się być bliżej faktycznego stanu rzeczy – którą funkcjonująca dziś galeria w sercu Starogardu -zmieniła.

Czytaj także: Wkrótce otwarcie Cinema City w Starogardzie

Człowiek szybko się do pewnych rzeczy przyzwyczaja i przestaje je dostrzegać. Pomyślmy o tym, że dziś do kina na znany film musielibyśmy jechać do Gdańska lub Tczewa, że na wypad do znanego fast – foodu wybieralibyśmy się samochodem lub autobusem a niektóre sklepy czy marki dostępne były by dla nas tylko za pośrednictwem Internetu bądź podczas wizyty w galerii Kociewskiej w ….Tczewie bądź galerii Bałtyckiej w Gdańsku.

galeria neptun
Główne wejście od strony skrzyżowania ulicy Pomorskiej i Alei Jana Pawła II

Oczywiście ktoś odpowie no tak, ale na to trzeba mieć pieniądze bo bez nich i tak z tego nie skorzystamy. Fakt i to jest największa porażka naszego miasta i szerzej ten problem występuje w wielu miastach Polski, zwłaszcza poprzemysłowych, nawet znacznie większych od Starogardu, np. w Bytomiu czy Łodzi. To jest prawdziwe stwierdzenie ale czy wynika z niego, że powinniśmy teraz czekać na zakład pracy a do tego czasu nic nie robić? Mimo wszystko w galerii pracę znalazło sporo osób, mieszkańcy zyskali usługi wcześniej niedostępne a też widok nowoczesnego budynku w porównaniu do poprzemysłowych zgliszcz jest znacznie lepszym widokiem dla mieszkańców i przyjezdnych.

Należy też zwrócić uwagę na to, że zagospodarowano pokaźny fragment miasta i kwartał pomiędzy ulicą Pomorską a Aleją Jana Pawła II wraz z drogą serwisową poprawił wizerunek tej części miasta. Porażką może okazać się fakt, że np. na starogardzkim rynku przestanie funkcjonować wiele lokali handlowych, gdyż te zostaną wchłonięte przez galerię. W tym przypadku mamy jednak szansę, że miasto poprzez politykę rewitalizacyjną zwłaszcza w obrębie starego miasta zagospodaruje ten obszar na inne cele, które mogą z powodzeniem w 50- tysięcznym powiatowym mieście istnieć, mowa tutaj o kulturze, rozrywce, usługach, turystyce.

galeria neptun ulica pomorska
Widok na budynek od strony Alei Jana Pawła II

Podsumowując należy jasno powiedzieć, że galeria ma tyle samo plusów co minusów, jednak jej obecność w całościowym rozrachunku nie szkodzi miastu i to już może być zaliczone jako sukces. Raczej trudno powiedzieć, że była to nietrafiona inwestycja a czy okazała się strzałem w przysłowiową “dziesiątkę” to pokaże najbliższa przyszłość. Popularność galerii doskonale obrazują  liczby. Ponad 2 mln osób odwiedziło obiekt od otwarcia, do Starogardu zawitało kilka znanych marek, w tym 5-salowe kino wraz z kilkuset miejscami parkingowymi. To wszystko cieszy, zwłaszcza z uwagi na fakt, że to chyba jedna z największych inwestycji po 1989 roku, która przyciągnęła mieszkańców powiatu z powrotem do Starogardu. Minusem na dłuższą metę może okazać się brak perspektyw dla pobliskiego rynku, a także placu po drugiej stronie Alei Jana Pawła II, gdzie miała powstać konkurencyjna galeria. Wielkość powierzchni handlowej skumulowanej w jednym miejscu powoduje, że inne obszary miasta mogą podupaść i tu za przykład można podać sytuację tczewskiego „Manhattanu” niegdyś popularnego inkubatora rodzinnej przedsiębiorczości w Tczewie. Odrębną sytuacją jest kwestia odprowadzania podatków do kasy miasta, gdyż kwestie te są rozwiązywane w przeróżny sposób i nie ma tutaj reguły. Oby w Starogardzie funkcjonowało to w prawidłowy sposób z korzyścią dla właściciela galerii ale także miejskich finansów.

Tylko taki model rozliczeń sprawi, że inwestycja ta w dłuższej perspektywie trwale wpisze się w miejską tkankę i będzie utożsamiana z miastem jako przykład udanego połączenia inwestycji stricte komercyjnej z dbaniem o interesy miasta, które jako organ władzy samorządowej realizuje zadania z wielu dziedzin życia codziennego.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here