Kacper Płażyński: Działania Prezydenta Stankowiaka i radnych Naszego Starogardu są bulwersujące!

2338
Wyświetleń

Wczoraj radni Naszego Starogardu wprowadzili bez wcześniejszego poinformowania radnych punkt na sesję rady miasta Starogard Gdański o odwołaniu radnego Sebastiana Kucharczyka (PiS). 

Jak wskazał miejski portal www.starogard.pl “Bezpośrednią przyczyną tej decyzji jest naruszenie przez radnego Sebastiana Kucharczyka ustawowego zakazu łączenia mandatu radnego z prowadzeniem, zarządzaniem lub byciem przedstawicielem działalności gospodarczej prowadzonej na własny rachunek lub wspólnie z innymi osobami z wykorzystaniem mienia komunalnego gminy.”

Radny Sebastian Kucharczyk nie zgadza się z tą opinią wskazując na szereg nieprawidłowości, których dopuścili się zarówno radni Naszego Starogardu (przewodnicząca Rady Miasta), jak i pracownicy prezydenta Janusza Stankowiaka.

Bulwersują zwłaszcza metody zastosowane przez prezydenta Stankowiaka i radnych Naszego Starogardu, którzy rządzą samodzielnie w radzie miasta. Po pierwsze punkt o odwołaniu radnego Kucharczyka został wprowadzony w dniu obrad, bez wcześniejszego poinformowania radnych, co uniemożliwiło zapoznanie się radnym z formułowanymi wobec radnego Kucharczyka zarzutami. Po drugie jak wskazuje radny Kucharczyk przewodnicząca rady miasta – Pani Anna Benert nie odpowiedziała na złożone przez niego wyjaśnienia w formie pisemnej.

W sprawie szokuje też fakt, że radny Kucharczyk działając w imieniu Stowarzyszenia Prawy Starogard pozyskał środki na organizację patriotycznych uroczystości m.in. wyjazd do Katynia, czy organizację rajdów rowerowych dla starogardzkiej młodzieży. Środki finansowe nie wpłynęły na konto Stowarzyszenia, które nie prowadzi działalności gospodarczej, a na konta dostawców usług. Bulwersuje też fakt, że miejscy urzędnicy nie wiedzieli nieprawidłowości i przeszkód w pozytywnej akceptacji wniosków dla stowarzyszenia Prawy Starogard. Zdanie zmienili, gdy radny Kucharczyk zaczął badać sprawę nieprawidłowości w Wydziale Informacji Społecznej w urzędzie miasta w Starogardzie Gdańskim.

Dziś w Starogardzie do sprawy odniósł się poseł Kacper Płażyński “To szokujące zachowanie ze strony prezydenta Stankowiaka i radnych Naszego Starogardu. To niesamowite, że zamyka się usta niewygodnym radnym, którzy próbują działać w interesie mieszkańców i badać nieprawidłowości w urzędzie miasta. Szczególnie bulwersuje fakt, że pracownicy prezydenta Stankowiaka doskonale wiedzieli, że radny Sebastian Kucharczyk jest prezesem Stowarzyszenia Prawy Starogard i nie przeszkadzało to w przyznaniu dofinansowania na te szczytne cele, które realizuje Pan Sebastian Kucharczyk dla starogardzkiej i kociewskiej społeczności. Zarówno statut stowarzyszenia, jak i charakter przyznanej dotacji jednoznacznie wskazują na to, że nie ma mowy o prowadzeniu działalności gospodarczej przez radnego Sebastiana Kucharczyka. Dlatego wniesiemy sprawę do sądu i ją wygramy” – stwierdził poseł Kacper Płażyński.

fot. /screen z portalu FB kociewiak.pl/

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: redakcja@naszekociewie.pl. Dołącz do największej społeczności Kociewiaków w Internecie! Bądź z nami i twórz najpopularniejszy portal na Kociewiu!
PODZIEL SIĘ