Kto Odpowiada Za Ten Bałagan!? Wywiad Z Tomaszem Walczakiem – Radnym Miasta Starogard (PiS)

0
325
Wyświetleń
Reklama

 

Rozmowa z Wiceprzewodniczącym Rady Miasta oraz szefem klubu radnych PiS w Starogardzie, Tomaszem Walczakiem o problemach miasta ze Związkiem Gmin Wierzyca.

 Na ostatniej sesji radni w Starogardzie podjęli decyzję o wystąpieniu ze Związku Gmin Wierzyca. W trakcie obrad mówił pan o przyczynach takiego działania?

Nie byłoby takiej sytuacji gdyby osoby, które powoływane są na publiczne funkcje traktowały swoją pracę jako misję, jako pracę na rzecz Ojczyzny, czy wspólnoty samorządowej. Tu jak zwykle przeważył egoizm i prywata jednostek.

Ale konkretniej?

Trzeba powrócić do 2013 roku, wtedy to rząd PO-PSL wprowadził reformę śmieciową. W tym też roku ówczesny prezydent Edmund Stachowicz wraz ze swoim zastępcą Wojciechem Pominem przystąpili do tworzenia Związku, który miał wyręczać gminy w organizacji zbiórki odpadów. To wymienione przeze mnie osoby były twórcami statutu, który jest bardzo niekorzystny dla Starogardu. Dodam tylko, że ówczesny prezydent pomimo, że to on był współautorem tego dokumentu na samym końcu dał go do konsultacji radnym miejskim, tym samym stawiając wszystkich pod ścianą. Wtedy gdy wszystkie gminy przyjęły już statut E. Stachowicz dał nam go do konsultacji z informacją, że musimy go przyjąć, bo na etapie tworzenia rozpadnie się system.

No, ale i tak system ten rozpada się. Wyszły już z niego gminy Zblewo, Liniewo, Osiek, Skarszewy czy teraz miasto Starogard.

W poprzedniej kadencji chyba jako jedyny radny byłem i głosowałem przeciw wyzbywaniu się swoich praw i wchodzeniu do Związku. Wówczas artykułowałem jasno swoje stanowisko, że stracimy wpływ na ustalanie stawek za wywóz śmieci czy możliwości tworzenia własnego regulaminu utrzymania porządku i czystości w mieście. Wskazywałem wówczas, że będą to za nas czyniły małe gminy wiejskie, które charakteryzują się innymi potrzebami niż prawie 50 tysięczne miasto jakim jest Starogard. Na 23 decyzyjnych przedstawicieli gmin wchodzących w skład Związku, nasze miasto miało 3.

Mówi Pan, że przy tworzeniu Związku przewyższył egoizm i prywata. Mocne to.

A jak inaczej to ująć. Dla ówczesnego prezydenta było to polityczne wyzbycie się problemu. Według jego myślenia stworzenie związku odciążało go od odpowiedzialności przed społeczeństwem za ewentualne wprowadzane zmiany. Z kolei jego zastępca W. Pomin, współtwórca statutu związku został po chwili jego szefem. Ewidentnie statut ten został opracowany nie w interesie naszego miasta. Chociażby zapisy o naszej decyzyjności i wystąpieniu z niego jasno o tym świadczą.

Na początku jednak to jakoś funkcjonowało, kiedy zaczęły się te problemy?

Tak, na koniec 2014 roku Związek wygenerował nawet 3 mln zysku. Początkowo wydawało się, że to wszystko funkcjonuje jak trzeba. Oczywiście pojawiały się jakieś drobne problemy typu brak dostatecznej ilości pojemników wystawianych przez Starkom, ale było to wszystko szybko naprawiane. Podczas posiedzeń Komisji infrastruktury Rady Miasta, gdy pytałem wówczas o przyszłe przetargi, każdorazowo otrzymywałem informację, że problem z pojemnikami nie pojawi się, gdyż przyszłe przetargi rozstrzygnięte zostaną najpóźniej pół roku przed wygaśnięciem dotychczasowych umów, tak by nowe firmy, które wygrają przetarg mogły się do zadania przygotować. Czyli według zapewnień miały te przetargi zostać rozstrzygnięte najpóźniej do lipca 2014 roku.

Słowa dotrzymali?

Absolutnie nie. Stare umowy wygasały 31 grudnia 2014 roku, a nowe przetargi zostały rozstrzygnięte dopiero w grudniu na kilka dni przed wygaśnięciem starych umów. Tu moim zdaniem zaważyło znów chore polityczne myślenie, aby nie podejmować decyzji przed wyborami samorządowymi, aby nie narażać się wyborcom.

Ale co takiego się stało, że nagle to wszystko załamało się?

Rozstrzygnięcia tych przetargów. Dwie firmy, które złożyły ofertę na wywóz odpadów czyli francuska SITA i nasza spółka komunalna Starkom złożyły o ponad 100 procent wyższe stawki w porównaniu do tych jakie obowiązywały w 2014 roku. Ówczesny szef Związku Gmin Wierzyca Wojciech Pomin, który nie miał takiego zabezpieczenia w uchwalonym przez reprezentantów gmin budżecie Związku, podpisał niekorzystne umowy. Nasi przedstawiciele w Związku twierdzą, że nie wiedzieli o tym i nie podejmowali żadnej decyzji o zmianie budżetu. Jeżeli jest tak jak mówią to jest to jawne złamanie przez ówczesny Zarząd Związku Gmin Wierzyca dyscypliny finansów publicznych. I osoby decyzyjne powinny ponieść za to odpowiedzialność prawną. Tym bardziej, że gminy i ich mieszkańcy ponieśli przez to potężne konsekwencje finansowe.

Proszę powiedzieć o jakich kwotach tu mowa?

Nowe umowy przewyższały możliwości budżetowe Związku o kilkanaście milionów złotych. W samym Starogardzie za transport odpadów Starkom w 2014 roku pobierał 3 mln złotych, po przetargach w 2015 roku już 6,7 mln złotych. Dodam tylko, że w bilansie księgowym za 2014 rok nasza spółka miejska Starkom wykazała kilkaset tysięcy złotych zysku.

Spółki muszą kierować się zasadą zysku. Jeżeli stworzono jej takie możliwości to czemu nie miała z tego skorzystać?

Oczywiście, ze spółka musi kierować się zasadą zysku i ten zysk powinien być wykazany na koniec roku. Ale osobiście uważam, że nie mieli prawa z tego bałaganu w takiej skali skorzystać, bo przede wszystkim jest to spółka w 100 procentach należąca do miasta, a nie osoby prywatnej. Po to ta spółka jest nasza, aby to mieszkańcy mogli z niej korzystać, a nie byli jak w tym przypadku przez nią wykorzystywani finansowo. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że ona w tym procederze uczestniczyła. Najwyraźniej nie było nad nią odpowiedniego nadzoru właścicielskiego. Prezydent jako właściciel spółki powołuje radę nadzorczą, aby w jego imieniu sprawowała nadzór. Najwidoczniej przy jej nadzorowaniu zapomniał czym jest interes społeczny.

 

Jesteście jako PiS w koalicji z obecnym prezydentem i takie ostre słowa? Uważa Pan, że to on za to odpowiada?

Nie do końca tak jest. Trzeba pamiętać, że obecny prezydent objął swoją funkcję w grudniu 2014 roku, czyli w chwili podejmowania rozstrzygnięć przetargowych w Związku. Praktycznie, żadnego wpływu nie miał na to. Jednak teraz to on odpowiada za to jacy ludzie zasiadają w radzie nadzorczej Starkomu. Tam nic personalnie od czasów prezydenta Stachowicza nie zmieniło się.

Wiemy, że w 2015 roku przyznano pracownikom Starkomu duże podwyżki oraz wysokie premie czyli ktoś na tym skorzystał?

Oczywiście nie jestem przeciwny temu, że ludzie dobrze zarabiają, ale nie powinno to być kosztem wszystkich mieszkańców Starogardu. Gdyby spółka miejska zyski te osiągała w sposób nie uderzający w portfele starogardzian to nie miałbym żadnych wątpliwości, ale w momencie, gdy nasza spółka z 3 milionów złotych za wywóz odpadów podwyższa tą stawkę do 6,7 mln złotych, w momencie gdy cena paliwa drastycznie spadła to jest coś nie tak. Za to wszystko muszą obecnie płacić nasi mieszkańcy, którym drastycznie podwyższono opłatę za śmieci. Za ubiegły rok pomimo wzrostu płac spółka osiągnęła ponad 2 miliony zysków i to wszystko m.in. kosztem naszych mieszkańców.

Podjęliście uchwałę o wystąpieniu ze Związku, co będzie dalej? Podczas ostatniej sesji mówiliście o ostatnich drastycznych podwyżkach za wywóz odpadów od firm i innych instytucji?

Statut Związku mówi, że można z niego wystąpić z 6 miesięcznym okresem wypowiedzenia, ze skutkiem na 31 grudnia danego roku. Czyli gdybyśmy podjęli decyzję w lipcu to nasze fizyczne wyjście możliwe byłoby dopiero na koniec 2017 roku. Przez ten zapis ówczesny szef Związku Gmin pierwsze podwyżki w 2015 roku wprowadził z premedytacją dopiero w lipcu. A więc skutkowało to tym, że wystąpić mogliśmy dopiero 31 grudnia 2016 roku. Co do nowych podwyżek to rzeczywiście Związek chyba zagubił się w tym wszystkim. Przykład, dla naszego Targowiska Miejskiego z 5 tys. miesięcznie zwiększyli stawki na 16 tysięcy złotych, a dla parafii za każdy cmentarz z 3,7 tys. na prawie 10 tys. Nie wspominając już tu o firmach, gdzie opłaty za odpady przy zmniejszonej częstotliwości odbioru zwiększyły się w ciągu 3 lat o ponad 150 procent. To jest coś niebywałego, gdzie za nieodpowiedzialność decydentów tak drastyczne konsekwencje ponoszą nasi mieszkańcy.

Przez prawie pół roku jeszcze będzie utrzymywał się taki stan, ale od nowego roku zbiórką odpadów w mieście macie zająć się wy jako władze samorządowe. Czy jest szansa na zmianę?

Przede wszystkim mieszkańcy będą mogli liczyć na obniżenie kosztów. Już w lipcu będziemy rozstrzygać o nowych stawkach za odpady, które będą obowiązywały w przyszłym roku oraz o częstotliwości ich odbioru. W tej chwili prezydent zaproponował zmniejszenie kosztów wywozu odpadów jakie czerpała nasza spółka z 6,7 do 5 mln. My jako klub radnych PiS uważamy, że w Starogardzie powinno powrócić się do stawek z 2014 roku. Zresztą podawanie teraz kwot przez prezydenta mając na uwadze przetargi jest chyba małą niezręcznością. Tym bardziej, że od tego czasu główny koszt wywozu czyli paliwo znacząco obniżył się. Po to występujemy ze Związku aby przywrócić normalność, a nie odtwarzać ponownie bałagan cenowy. To samo tyczy się częstotliwości i zasad odbioru odpadów. Naszym zdaniem częstotliwość też powinna zostać przywrócona do tej z 2014 roku.

A co będzie ze Spółką miejską Starkom jeśli przegra przetarg na wywóz odpadów z miasta?

Wszystkie nasze działania powinny być podejmowane w interesie ogółu mieszkańców. Dlatego ważne jest by nasza spółka zaoferowała bardzo niską kwotę. Jeżeli ktoś da niższą stawkę to będzie to z korzyścią dla mieszkańców, którzy będą tym samym płacić mniej za odbiór odpadów. Co do losów spółki nie mam żadnych obaw. W tej chwili ma podpisanych do końca 2018 roku wiele korzystnych umów ze Związkiem Gmin Wierzyca. Gdyby Związek chciał je zerwać to nasza spółka może wystąpić o stosowne odszkodowanie za utracone wpływy.

Myśli Pan, że po waszej decyzji Związek Gmin Wierzyca rozpadnie się?

Myślę, że nie, chociażby ze względu na groźbę odszkodowań dla naszej spółki. Może nie przy takich  kosztach, ale w normalnych warunkach gminom wiejskim korzystniej jest być w związku. Co niekoniecznie jest korzystne dla miasta. Miasto ma inną specyfikę niż wieś, bardziej zwarte skupisko ludzi co znacznie wpływa na mniejsze koszty. A tym samym w mieście musi być większa decyzyjność. Żal mi w tym wszystkim nowego przewodniczącego Związku pana Krystiana Kamienia, podjął się ofiarnie wyzwania ratowania Związku przez próbę obniżania kosztów i renegocjację umów, ale bez większego skutku. Ten człowiek, co należy podkreślić, nie ponosi w tym całym bałaganie żadnej winy.

A jak Pan skomentuje ostatnie doniesienia medialne o podjętym śledztwie przez prokuraturę dotyczącym wszystkich podmiotów zajmujących się gospodarką odpadami na terenie obsługiwanym przez Związek Gmin Wierzyca i Spółkę Utylizacji Odpadów Komunalnych Stary Las? Czy niedawne odwołanie z funkcji jej prezesa ma z tym jakiś związek?

Nie znam szczegółów śledztwa, ale problem funkcjonuje już od ponad roku i czas najwyższy, że prokuratura w końcu podjęła jakieś czynności. Zaniepokojony jedynie jestem, że śledztwo dotyczy naszych spółek. Mam nadzieję, że nie było tam żadnych nieprawidłowości.

Dziękuję za rozmowę.

 

 

Reklama
PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here