Sprzedaż kamienic to przeszłość? Nie w Gdańsku! Kilkanaście rodzin przeżyło piekło

1338
Wyświetleń

Władze Gdańska muszą skończyć z udawaniem, że nic się nie stało. Kilkanaście gdańskich rodzin przeżyło piekło. Sprawa dotyczy przedwojennej kamienicy położonej przy ul. Grunwaldzkiej 597 w Gdańsku, która pod koniec roku 2016 została sprzedana wraz z zamieszkującymi ją lokatorami.

Budynek został sprzedany prywatnej osobie przez Spółdzielnię Mieszkaniową “Budowlani” za kwotę 400 tysięcy złotych. Pół roku później tę samą kamienicę sprzedano za prawie 2,5 miliona złotych! Można powiedzieć, że nic się nie stało, jednakże szokujący w tej sprawie jest fakt, że budynek stanowił własność Skarbu Państwa do roku 1990, potem przeszedł na własność Gminy Miasta Gdańska.

To skandaliczna sytuacja mówią zrozpaczeni mieszkańcy kamienicy przy ulicy Grunwaldzkiej 597. W pomoc mieszkańcom zaangażował się radny miasta Gdańska – Kacper Płażyński. Na zwołanej konferencji mecenas Kacper Płażyński zapytał prezydent Gdańska – Aleksandrę Dulkiewicz, czy zamierza dalej tolerować zasiadanie w radach nadzorczych miejskich spółek ludzi skazanych wyrokiem sądu. Chodzi tutaj o Halinę P., która nie dopełniła obowiązków służbowych podczas przejmowania przez prywatą firmę budynku przy Grunwaldzkiej 597.

Przypomnijmy, że sprawa mieszkańców zamieszkujących kamienicę przy ulicy Grunwaldzkiej 597 w Gdańsku toczy się już od wielu lat przy biernej postawie obecnych i poprzednich władz miasta Gdańska. Do sprawy odniósł się mecenas Kacper Płażyński.

Wyrokiem karnym skazana została pani Halina P., która do 1 stycznia 2019 roku była zastępcą dyrektora Wydziału Skarbu w urzędzie miejskim w Gdańsku. A teraz pracuje w jednej ze spółek miejskich, w radzie nadzorczej. Mówimy o bardzo wpływowej osobie

kontynuuje Płażyński:

Została skazana ws. kamienicy przy ul. Grunwaldzkiej 597. W przypadku tego budynku doszło do sprzedaży mienia komunalnego. Chodzi o kamienicę, która należy do Gdańska, a której to własności władze miasta de facto się wyparły. Lokatorzy kamienicy przez 3 lata byli zastraszani, grożono im mafią. Przez trzy lata zwracali się do miasta z prośbą o pomoc. Żaden z prezydentów nie znalazł czasu, by spotkać się z tymi ludźmi. Nagłaśniałem sprawę podczas kampanii wyborczej. Przewidywałem, że za tę sprawę polecą głowy. Dwa tygodnie temu pani Halina P. została skazana. Wyrok nie powala, bo mowa tu o 40 tysiącach złotych grzywny i dwóch latach prac społecznych. Została jednak skazana i musi ponieść odpowiedzialność. Pani Halina P. dobrowolnie poddała się karze i musiała zaakceptować warunki, które jej zaproponowano.

W dalszej części konferencji mecenas poinformował, że obecnie toczy się postępowanie w sprawie unieważnienia aktu notarialnego i uznania własności budynku przez miasto Gdańsk – dodał na zakończenie Kacper Płażyński.

/artykuł i zdjęcia opracowano na podstawie materiałów video utworzonych przez redakcję portalu  gdańska strefa prestiżu na portalu YouTube /www.gdanskstrefa.com/

Więcej
Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: redakcja@naszekociewie.pl. Dołącz do największej społeczności Kociewiaków w Internecie! Bądź z nami i twórz najpopularniejszy portal na Kociewiu!
PODZIEL SIĘ